Reklama

Jednogłośnie za referendum

Jednogłośnie za referendum

Autor: fot. YouTube.com/Telewizja Zachodniego Mazowsza

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy podjęto uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania wójta Waldemara Brzywczego.

Konflikt między radnymi i włodarzem trwa od dłuższego czasu. Już w ubiegłym roku wójt nie otrzymał od Rady absolutorium i wotum zaufania. Jak podkreślają radni, od tego czasu sytuacja nie uległa zmianie. W uzasadnieniu wniosku o zwołanie referendum radni sformułowali 27 zarzutów pod adresem Brzywczego. Wskazują m.in. nepotyzm – w grudniu 2018 r. wójt stworzył stanowisko dyrektora urzędu gminy, na którym obsadził swoją córkę. Warto jednocześnie podkreślić, że ustawa o samorządzie gminnym nie przewiduje takiego stanowiska w strukturach urzędu i wskazuje sekretarza gminy jako koordynującego pracę urzędu. Tymczasem w Urzędzie Gminy Baranów oba stanowiska funkcjonują równolegle. Ponadto radni zarzucają Brzywczemu bezpodstawne zwalnianie pracowników, co poskutkowało wyrokami sądowymi nakazującymi wypłacenie zwolnionym odszkodowań na łączną kwotę ok. 40 000 zł. W długiej litanii zarzutów pojawia się również brak współpracy wójta z radnymi, brak przygotowania analiz i opinii prawnych do wnoszonych uchwał, zlecanie zadań gminnych znajomym, próby skłócania radnych, autopromocja ze środków gminnych czy bezczynność w ubieganiu się o dotacje zewnętrzne.

Wcześniej podczas tej samej sesji Waldemar Brzywczy wnioskował o powołanie komisji pojednawczej, która miałaby na celu wypracowanie zgody pomiędzy organami.


W uzasadnieniu wniosku o zwołanie referendum radni sformułowali
27 zarzutów pod adresem Brzywczego




– Koszt przeprowadzenia referendum i wyborów wyniesie 40-50 tys. zł. To pieniądze mieszkańców naszej gminy – argumentował wójt. – Stąd inicjatywa z mojej strony, aby zamiast referendum powołać komisję pojednawczą. Referendum osłabi naszą pozycję negocjacyjną (w sprawie budowy CPK – dop. red.).

– Powołanie komisji również wiąże się z kosztami – kontrował argumenty Brzywczego radny Jacek Ziąbski. – Nie ma możliwości prawnej, by zrezygnować z wynagrodzenia za uczestnictwo w komisji. Sądzę, że nie będzie tańszego rozwiązania niż jak jedna ze stron poda się do dymisji – wyjaśniał Ziąbski. Wskazał również, że w swoim wniosku wójt zawarł nazwiska ewentualnych członków komisji pojednawczej bez konsultacji z nimi. – Powołaniem członków powinna zająć się komisja skrutacyjna, tymczasem we wniosku nie ma o tym ani słowa.

Ostatecznie wniosek o powołanie komisji pojednawczej został jednogłośnie zdjęty z porządku obrad. To zakończyło dyskusję i w toku głosowań przegłosowano uchwałę o zwołanie referendum – za jego przyjęciem zagłosowało wszystkich 14 obecnych na sesji radnych.

Wniosek już wcześniej uzyskał pozytywną opinię komisji rewizyjnej. Następnym krokiem będzie przekazanie uchwały komisarzowi wyborczemu w Warszawie. Referendum odbędzie się w ciągu 50 dni od opublikowania uchwały w wojewódzkim dzienniku urzędowym.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!