Reklama

Lekcje poselskie: okazja do poznania demokracji, czy niebezpieczna propaganda?

Poseł na Sejm RP Piotr Kandyba rozmawiał z prezydentem miasta, Piotrem Bąkiem, na temat możliwości przeprowadzenia w pruszkowskich szkołach tak zwanych lekcji poselskich. Szybko pojawiły się głosy, że pomysł może okazać się bardzo niebezpieczny, a dzieci zostaną poddane politycznej manipulacji. Czy zagrożenie jest realne?
Lekcje poselskie: okazja do poznania demokracji, czy niebezpieczna propaganda?
Czy lekcje poselskie to zagrożenie?

Źródło: pixabay.com

Lekcje poselskie

- Pan Poseł Kandyba zapytał, czy w placówkach oświatowych w Pruszkowie mogłyby odbywać się tak zwane lekcje poselskie, na które przyjeżdżaliby posłowie i dyskutowaliby z naszymi uczniami o demokracji i funkcjonowaniu sejmu. Ale to na razie tylko propozycja i nie zapadły w związku z nią żadne wiążące decyzje – wyjaśnił radnym Piotr Bąk.

Niebezpieczny pomysł?

Temat wzbudził kontrowersje i spowodował dyskusję podczas rady Pruszkowa. Nikt z przedstawicieli miasta nie był przeciwko wizytom młodzieży w Parlamencie, jednak przyjazd polityków do szkół wydał im się niebezpiecznym pomysłem.

- Takie lekcje otworzą jakąś niepotrzebną furtkę do wprowadzenia polityki do szkół. Każdy z posłów reprezentuje swoją partię. Pojawienie się partyjności w placówkach oświaty uważam za rzecz niedopuszczalną – protestował radny Dariusz Krupa.

- Trzymam kciuki, żeby Pan prezydent oparł się pokusie organizacji takiej zawoalowanej metodzie agitacji w szkołach, nawet proponowanej przez zaprzyjaźnionego posła – dodał Radny Paweł Zagrajek.

Prezydent uspokoił zebranych.

- Zdaję sobie sprawę, że obowiązuje zakaz agitacji politycznej w szkołach i żadna decyzja nie zapadła, ani nie została przekazana, ani do posła Kandyby, ani do żadnej z placówek oświaty na naszym terenie – zapewnił Piotr Bąk.

Radnych przestraszył pomysł lekcji/Youtube.pl

Poseł tłumaczy

Zapytaliśmy posła Piotra Kandybę, co myśli o reakcji radnych na jego pomysł oraz jak dokładnie miałyby wyglądać takie lekcje.

„Radni niepotrzebnie się boją. To są spotkania w Sejmie, a nie w szkołach. Uczniowie poznają Sejm (przewodnik ich oprowadza) i słuchają o polskim parlamentaryzmie. Trwa to około 20 minut. Następnie ma miejsce spotkanie ze mną, jeżeli mam taką możliwość. Później w szkołach są konkursy o parlamentaryzmie i z każdej szkoły wyłaniane są drużyny, które spotykają się na finale zawodów. Taki konkurs jest poprzedzony debatą oksfordzką i tam pojawiam się, aby nagrodzić wygranych” – wyjaśnił poseł w wysłanej wiadomości.

FB: Piotr Kandyba

Poseł zaznaczył, że podobne lekcje były już organizowane i cieszyły się zainteresowaniem młodzieży.

Co Wy sądzicie o pomyśle Piotra Kandyby? Czy dzięki takim lekcjom młodzież lepiej pozna mechanizmy funkcjonowania rządu w naszym kraju i zainteresują się tematami związanymi z działaniem demokracji? A może lekcje okażą się pretekstem do politycznej agitacji? Czy chcielibyście, aby takie zajęcia pojawiły się w szkołach Waszych dzieci? Piszcie w komentarzach!

Zobacz także:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Przegląd Regionalny. MIKAWAS Sp. z o.o. z siedzibą w Piasecznie przy ul. Jana Pawła II 29A, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Link do Polityki prywatności: LINK

Komentarze

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się w powiecie piaseczyńskim.
Najciekawsze wiadomości z przegladregionalny.pl znajdziesz w Google News!