Kierowca, który prowadził Hyundaia, jechał ulicą Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej i zignorował czerwone światło. Uderzył w niego auto marki Skoda. W wyniku kolizji Hyundai dachował.
- Podczas zdarzenia nikomu nie stała się krzywda. Obaj kierowcy byli trzeźwi i mieli uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Sprawca kolizji został ukarany mandatem – powiedział nam przedstawiciel biura prasowego policji w Komendzie Stołecznej.
Na szczęście w zderzeniu w Pruszkowie nikt nie ucierpiał. Jednak sytuacja była groźna. Pamiętajmy, że pośpiech to zły doradca dla kierowcy. Dla bezpieczeństwa swojego i innych uczestników dróg zdejmijmy stopę z gazu.
Napisz komentarz
Komentarze