Uwagę grodziskich policjantów odbywających niedzielną, nocną służbę, zwrócił uwagę samochód z włączonym silnikiem, stojący na jednej z dróg serwisowych.
Mundurowi postanowili sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.
Krzyczał, że jest niewinny
Jednak mężczyzna nie chciał rozmawiać i nie reagował na słowa policjantów. Na ich polecenie nie chciał otworzyć drzwi i wyjść z samochodu. Mundurowi musieli użyć środków przymusu bezpośredniego, by go stamtąd wyciągnąć. – W czasie interwencji mężczyzna wielokrotnie szarpał, odpychał i wykręcał ręce policjantów oraz krzyczał, że jest niewinny – informuje asp. szt. Katarzyna Zych, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Grodzisku Mazowieckim.
6 gramów i 2 zarzuty
Policjanci jednak nie dali mu wiary. Okazało się, że mężczyzna w samochodzie miał opakowanie, w którym znajdowało się prawie 6 gramów marihuany. Agresor trafił do celi grodziskiej komendy. Jak informuje asp. szt. Katarzyna Zych zatrzymanemu przedstawiono dwa zarzuty karne. Jeden za posiadanie nielegalnych substancji, drugi za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych.
Teraz grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Czytaj też:
Napisz komentarz
Komentarze